Na czym polega?

Montaż bezinwazyjny polega na przyklejeniu do elewacji haków chemicznych w odległości 30-40 cm od siebie zamiast tradycyjnych kołków i dybli. Przez zaczepy przechodzi mocno napięta linka stalowa, która niemal styka się z elewacją, dzięki czemu nigdzie nie powstaje szczelina będąca potencjalnym zagrożeniem wyjścia zwierzaka.

Dla kogo?

Tę metodę montażu polecamy szczególnie osobom:

  • wynajmującym mieszkania,
  • mieszkającym w nowych budynkach,
  • mieszkającym w budynkach, w których w przeciągu minionych 2 lat wykonany był remont elewacji.

Różnice względem montażu standardowego

W montażu bezinwazyjnym dochodzi jeden czynnik, który determinuje ogólną wytrzymałość siatki na ciężar – jakość powierzchni, do której się doklejamy. Używamy bardzo mocnego kleju, który jest przygotowany na duże obciążenia i zmienne warunki atmosferyczne, ale w 99% przypadków odklejonych zaczepów przyczyną usterki jest wyrwanie przez zaczep powierzchni, do której został przyklejony. Chodzi o zewnętrzny fragment elewacji albo farbę pokrywającą balustradę.

Czasami widać gołym okiem, że elewacja lub farba się łuszczy, więc z góry nie podejmujemy się montażu bezinwazyjnego. W pozostałych przypadkach, gdy nie ma żadnych niepokojących objawów, nie jesteśmy w żaden sposób określić wytrzymałości powierzchni, do której mamy się dokleić. Jest to główna wada montażu bezinwazyjnego.

Co się dzieje, gdy zaczep się odklei? Jest to objęte naszą gwarancją, ale gdy coś takiego się stanie, wiemy już że ponowne przyklejenie jest bardzo ryzykowne i jeśli klient zdecyduje się na to rozwiązanie, drugie przyklejenie nie jest już objęte gwarancją. W takiej sytuacji sugerujemy w „kluczowych” (najbardziej obciążonych) miejscach dokonać wymiany mocowań na inwazyjne, żeby zminimalizować ryzyko ponownej usterki. Zachowana jest wtedy ciągłość gwarancji na wszystkie mocowania.

Montaż bezinwazyjny jest dodatkową opcją montażu, droższą od standardowej o 20-30%.

Zdjęcia