Wstęp

Po trzech latach postanowiliśmy inaczej odpowiedzieć na pytanie „Czy wymagana jest zgoda na montaż siatki na balkonie”? W związku z tym zastępujemy stary tekst poniższym.

Początkowo podeszliśmy do tematu zbyt prawniczo, zbyt oficjalnie. Szukaliśmy orzeczeń sądowych, wysłaliśmy do kilkunastu spółdzielni w Warszawie zapytania jako mieszkańcy, żeby sprawdzić jak one podchodzą do tematu. W zdecydowanej większości udało nam się uzyskać oficjalną zgodę, ale przez biurokrację musieliśmy wysłać naprawdę dużo maili a proces udzielania takiej zgody był bardzo długi.

Montaż z oficjalną zgodą lub bez niej

Zdecydowana większość klientów nikogo nie informuje o zamiarze zamontowania siatki. Robimy tylko małe dziurki (albo nie, ponieważ można skorzystać z montażu bezinwazyjnego), więc ingerencja jest podobna do zawieszenia sznurków na pranie czy doniczek na kwiatki.

Tak jak wspomnieliśmy powyżej, osoby chętne na montaż siatki, które zdecydują się na uzyskanie oficjalnej zgody, muszą uzbroić się w cierpliwość, ponieważ rzadko kiedy zgodę na montaż dostaje się od ręki. Nie możemy dać gwarancji jej otrzymania, ponieważ wszystko zależy od dobrej woli administratora budynku. Jeżeli jej nie będzie („po co siatka dla kota???”, „kot spada na 4 łapy!!!”), dla własnej wygody może udzielić odmowy.

Skuteczne uzyskanie zgody na montaż

Ten pomysł podsunęła nam kilka lat temu klientka, która w ten sposób załatwiła zgodę dla siebie. Uprzedzamy, że w wielu przypadkach będzie konieczne małe kłamstwo, więc skorzystanie z tej rady proszę rozpatrzeć według własnego kodeksu moralnego.

Załóżmy, że administrator nie lubi zwierząt i nie widzi powodu, dlaczego miałaby zostać założona siatka dla kota. A co, jeżeli siatka miałaby zabezpieczyć dziecko? O, tu już sprawa wygląda zupełnie inaczej. Szczególnie, jeżeli dziecko jest małe, energiczne i prośba o zgodę na montaż siatki jest efektem tego, że już raz urwis był ściągany z balustrady. Nie masz potomka? Można powołać się na częste odwiedziny siostrzeńca, który jest diabłem wcielonym.

Administrator widzi wtedy, że jeżeli odmówi montażu takiej siatki, która tak naprawdę nikomu by nie przeszkadzała, a dziecko rzeczywiście by wypadło, mógłby wpaść w tarapaty. Kto wtedy byłby wskazany jako winny tragedii? Zresztą, on jest przecież tylko człowiekiem i nie chce mieć dziecka na sumieniu. Tu chodzi o ludzkie życie! Polecamy od razu powołać się na tragiczne wypadki, których niestety nie brakuje:

FAKT: Dziecko spadło z 7. piętra

TVN24: 5-latka spadła z 6. piętra

TVN Warszawa: Dziecko spadło z 8. piętra

Nie spotkaliśmy się z sytuacją, żeby przy tak postawionej sprawie, klient otrzymał odmowę na założenie siatki.